Archive for : Lipiec, 2012

post image

Bransoletki dla całej rodziny

Wraz z latem wróciła moda na makramowe, etniczne bransoletki. Tym razem nabrałam ochoty żeby takie upleść. A zatem na warsztacie wylądowały sznurki i drewniane koraliki w naturalnych kolorach. No, trochę Toho też ;) Uplotłam 2 dla siebie, 1 dla męża i 3 dla synków – zupełnie malutkie :)

post image

#14

Kaboszony użyte w niniejszym projekcie urzekły mnie bardzo. Kupiłam też podobne, tylko fioletowe, ale jeszcze leżą w pudełku i czekają na swoją kolej. To jaspis imperial, absolutna zajebioza: intensywny kolor i intrygująca faktura żyłek. Zawijasy tworzą Toho Round w kolorach: Frosted Jet (11/o), Opaque Jet (11/o), Silver Lined Frosted Dark Aqua (11/o) oraz Silver-Lined Frosted Black Diamond (8/o). Z tyłu, jak zwykle, Super Suede, oczywiście w kolorze czarnym. Długość kolczyka: 48 mm. Inspirowałam się pracami Jagienki.

post image

Beaded Beads [#10] [#11] [#12] [#13]

I znowu – piękno tkwi w prostocie. 4 pary kolczyków – kulek uplecionych z Toho Round. Pierwsze są z Transparent Rainbow-Frosted Dark Sapphire (11/o), drugie to melanż 11-tek o kolorach: Higher Metallic June Bug, Inside-Color Jonquil Opaque Green Lined, Matte Color Dark Olive, Silver-Lined Frosted Olive oraz Hybrid Light Beige Picasso. Te kulki mają 23 mm średnicy.
Następne dwie są mniejsze, bo 20-milimetrowe i jednokolorowe: Higher Metallic June Bug i Higher Metallic Dragonfly.

Sposobu oplatania kulek drobnymi koralikami częściowo nauczyłam się z tutoriala Weroniki Kaczor ale, prawdę powiedziawszy, podczas pracy mocno zmodyfikowałam metodę oplatania tak, żeby mi pasowała.

Ukośnik (sznur koralikowo-szydełkowy). Tutorial.

Tutorial wyszedł przypadkiem. Na grupie na „twarzoksiążce” zawiązała się dyskusja wokół tego jak przerabiać ukośnik, aby wyszło równo i ładnie. Wrzuciłam kilka fotek ilustrujących jak przerabiam ukośnik, głównie celem sprawdzenia czy robię to poprawnie. Okazało się że tak, a na dodatek że cykane komórką foty komuś pomogły :). Postanowiłam zatem zrobić porządny tutek, żeby wstydu nie było ;) i oto on. Bierzcie i dziergajcie z niego wszyscy ;) A jak udziergacie coś z pomocą mojego tutka nie zapomnijcie, proszę, o tym wspomnieć w stosownym miejscu (czyli na blogu, FB, DeviantArt, czy gdzie prezentujecie swoje wyroby).
tutorial_01

post image

#8 i #9

Dwie wersje tego samego pomysłu. Wersja czerwona to koralowy kaboszon obszyty Toho Round Opaque Jet (11/o) oraz Round Frosted Pepper Red (11/o) z podwieszoną koralową kulką, a zielona to serpentynit obszyty Toho Round Opaque Jet (11/o) oraz Round Silver-Lined Frosted Olive (11/o) z podwieszoną kulką howlitu. Długość bez bigla to 38 mm.

post image

Różany Ogród I [#6] [#7]

Klipsy. Na początku były kolczykami, ale osoba która je ode mnie kupiła nosi klipsy właśnie, zatem dyndadełka musiały zostać przerobione.

Pomysł na Różany Ogród przyszedł gdy przeglądałam Allegro i natrafiłam na elegancko malowane guziki. Kupiłam, zrobiłam. Guziki zostały porządnie przyklejone i przyszyte do podkładu, potem obszyte Toho w kolorach: Round Higher Metallic Iris Olivine (8/0), Round Frosted Jet (8/o), Round Opaque Jet (8/o, 11/o i 15/o) oraz Round Transparent Rainbow Frosted Siam Ruby (11/o). Z tych dwóch ostatnich uplotłam też koralikowe kulki. Kolczykom nadałam nazwę z numerem, ponieważ kupiłam kilka par guzików z ornamentami i kiedyś inna odsłona Różanego Ogrodu zapewne się pojawi :)

Brązowe kolczyki/klipsy powstały wskutek kilku porażek. Pierwszą porażką było to, że jedno z zamówionych drewienek (bukowe bazy kolczyków, w tym przypadku w kształcie koła z wycięciem w środku) miało dyskwalifikującą wadę, na szczęście tylko z jednej strony. Czyli wybór był oczywisty: robimy z tego kaboszony. I właśnie w procesie ozdabiania drewienka (technika decoupage) nastąpiła druga porażka, czyli pobrudzenie obklejonego serwetką drewienka jakimś tuszem czy inną ciemną farbką. I tu rozwiązaniem okazały się sutaszowe sznurki, które zakryły niedoskonałości. W efekcie powstały kolczyki (potem przerobione na klipsy) łączące w sobie kilka technik rękodzielniczych :) Celem uzupełnienia: kaboszonki zostały obszyte Toho Round Metallic Iris Brown (8/o i 11/o), z tych samych uplotłam koralikowe kulki, wewnątrz kaboszonu jest po prostu naklejony kawałek czerwonej tkaniny :)

Właścicielka klipsów pozwoliła mi umieścić swoje zdjęcie prezentujące klipsy w warunkach naturalnych, czyli na uszach :) Dziękuję, Kasiu :)

Sposobu oplatania kulek drobnymi koralikami częściowo nauczyłam się z tutoriala Weroniki Kaczor ale, prawdę powiedziawszy, podczas pracy mocno zmodyfikowałam metodę oplatania tak, żeby mi pasowała.

post image

Czarne Słońca [#5]

Nie, to nie jest nawiązanie do piosenki Kultu ;). Pomysł na taki projekt przyszedł znikąd, ale jak kolczyki zostały wykonane, to nie mogłam ich inaczej nazwać. W centrum onyksy, obszywane Toho Round Opaque Jet (11/o i 15/o), Cube Frosted Jet (1,5 mm) i kulkami w srebrnym kolorze. Z tyłu czarny Super Suede, całość zawieszona na czarnych biglach (nie przyciemnianych, oksydowanych ani ciemnych, tylko czarnych ;) ). Średnica: 38 mm.

post image

#3

Oto moja pierwsza moja praca w technice haftu koralikowego. Wykorzystałam drewniane kaboszony, które najpierw pomalowałam farbą akrylową, a potem lakierem z efektem spękań. Na obszycie zostały wykorzystane Toho Round Hybrid Turquoise Picasso (w rozmiarach 8/o i 11/o), Toho Round Opaque Frosted Oxblood (11/o i 15/o) oraz Toho Round Transparent Frosted Olivine (15/o). Centralny koralik to mokait, całość na biglach w kolorze miedzi, z tyłu Super Suede w kolorze brązowym. Długość (bez bigli) 60 mm.

post image

Początek [#1] [#2]

Pierwsze egzemplarze kolczyków które wyszły spod moich rąk są proste i nieskomplikowane, co chyba nikogo nie dziwi. Niemniej jednak fajnie wyglądają ze względu na połączenie kolorystyczne. I tak oto poniżej prezentuję połączenie barwionego na żółto korala z pomarańczową, szklaną kulką oraz korala z jadeitem, wszystko na biglach w kolorze starego złota.