Archive for : Kwiecień, 2013

post image

Pomarańczowa Rewolucja [#25]

Oto mój pierwszy wisior. Nie robiłam wcześniej tego typu ozdób, bo ich nie noszę, ale w końcu naszła mnie ochota na wykonanie jakiejś dużej formy biżuteryjnej. Okazją do założenia okazało się kupno nowej bluzki, w ostatnio „modnym” (nienawidzę tego określenia), ciemnoniebieskim kolorze, na której wisior bardzo zwraca na siebie uwagę :)
A teraz do rzeczy: w środku mamy jaspis który podobno nie jest jaspisem. Sprzedawany jest pod nazwą jaspis imperial, ale czym jest naprawdę – nie wiem. Na pewno tworem zdolnych chemików a nie natury :) Mniejszy kaboszon to karneol. Cały wisior, razem z frędzlami i zawieszką ma 13,5 cm, a zawieszony jest na sznurze szydełkowo-koralikowym o długości 72 cm na 5 koralików w rzędzie. Sznur zakończony jest magnetycznym zapięciem który pomalowałam czerwonym (z braku pomarańczowego) lakierem do paznokci.
Niestety, nie jestem zadowolona ze zdjęć. Kolory – jeśli chodzi o barwę – są ok, ale wszystko wyszło takie przejarane. Trudno.

Użyte materiały:
„jaspis” imperial, karneol
TOHO: Metallic Dark Bronze 11/o, Opaque Sunset Orange 11/o i 15/o, Frosted Pumpkin 11/o, Frosted Cantelope 11/o, Opaque Curry 11/o i 6/o
RIZO: Hyacinth Opal
Zapięcie magnetyczne, podkład: biały filc, wykończenie: Super Suede w kolorze czerwonym
sznur dziergany na nici THALIA 60 w kolorze pomarańczowym

post image

Brąz i „jaspis” [#24]

Pierścionek jest poniekąd recyklingowy, ponieważ jako bazę wykorzystałam obrączkę popsutego pierścionka kupionego w BijouBrigitte czy innym podobnym sklepie. To była ładna ozdoba, ale niemiłosiernie tandetnie wykonana – niewiele wystarczyło żeby oczko odczepiło się od obrączki. Jeden i drugi element zachowałam.

Wykorzystałam jaspis imperial oraz koraliki Toho w następujących kolorach: Metallic Dark Bronze 11/o, Mudbrick 11/o, Silver-Lined Frosted Teal 11/o i 15/o oraz Hybrid Beige Picasso 15/o.
Edit 2013.04.28 – jaspis to nie jaspis :) podobno. Ale ładnie wygląda.

post image

Pozytywnie! [#23]

Tym razem coś, co robiło się bardzo szybko, ale dało fajny efekt. W gotowe bazy pierścionka i kolczyków wkleiłam porcje bawełnianej tkaniny, którą, być może, pamiętacie z tego postu. Pod spodem jest odrobina ociepliny, aby nadać materiałowym kaboszonom odpowiedni kształt.

post image

Königin der Nacht [#22]

Czyli po naszemu: Królowa Nocy, a dokładniej postać z opery Amadeusza Mozarta „Czarodziejski Flet”, strasznie wredna suka (w każdej bajce musi być ktoś taki). Kolczyki zainspirowane tą postacią nie są jednak wredne, jedynie bardzo mroczne. Umieszczone w centrum labradoryty obszyte są koralikami Toho oraz malutkimi kulkami hematytu.

Użyte kolory Toho: 11/o – Transparent Frosted Cobalt, Metallic Frosted Mediterranean Blue, Metallic Nebula, 15/o – Metallic Nebula.
A oto inspiracja w własnej, mrocznej osobie:

post image

Chustecznik [#21]

Na gwiazdkę ub. roku zrobiłam kupiłam sobie prezent: maszynę do szycia. Sporo czasu zajęło mi podjęcie mi decyzji o kupnie tego urządzenia, ale ostatecznie doszłam do wniosku że będzie przydatne. Pozostało jedynie nauczyć się szyć ;) Zaczęłam od czegoś prostego, a mianowicie etui na chusteczki. Szyłam wg tego tutoriala. Udało się już za drugim razem ;) Wykorzystałam tkaniny bawełniane zdobyte na eBayu, kupione od osoby z USA. Tę, którą wykorzystałam na wierzch chustecznika jest niezwykle kolorowa i pozytywna, polubiłam ją od pierwszego wejrzenia. Za podszewkę służy tkanina w żółte bąble.

Szycie nie jest takie proste jak mi się wydawało: wystarczy chwila nieuwagi a równo skrojone kawałki materiału rozjeżdżają się złośliwie ;) Liczę jednak, że opanowanie tego to kwestia wprawy i okupienie tego, być może, kilkoma nieudanymi projektami, aby następne były już ładne i równe :)