Tag : kolczyki-2

post image

Same frędzle [#31]

I kolejna praca w której wykorzystałam elementy kupione chyba ze 2 lata temu, jak nie lepiej. Miedziane stożki, bardzo ładnie zdobione, miały być zakończeniami sznura koralikowo-szydełkowego, ale okazało się że nie podobają mi się zakończenia sznurów w takim kształcie. Stożki odleżały więc swoje w pudełku i doczekały się swojej roli jako zwieńczenia frędzlowatych kolczyków.
Żeby się nie powtarzać (bo już mam za sobą 3 prace miedziano-turkusowe) postanowiłam zaakcentować brąz zielenią. Myślę, że wyszło nie najgorzej.

W pracy użyłam: miedziane nakładki, koraliki TOHO Round Metallic Dark Bronze 11/o i 15/o, Metallic Bronze 11/o, Opaque Pine Green 11/o, Silver-Lined Frosted Peridot 11/o, Opaque Frosted Lt Beige 11/o, do tego ręcznie skręcane bigle.

post image

Oczojeby [#30]

Od pewnej znajomej dostałam zamówienie na duże, czerwone kolczyki. Osoba ta ma bujne, czarne, długie włosy i trochę cygańską urodę, więc pasują jej takie rzeczy. A ja sama już od dawna nosiłam się z zamiarem zrobienia czegoś w kolorach intensywnego różu i pomarańczy. Powstały zatem kolczyki łączące te 3 kolory. Niestety, obawiam się że końcowy efekt nie jest dokładnie taki jak sobie wyobrażałam. Problem w tym że nie wiem co mi w nim nie pasuje. A skoro nie mogę dojść do tego jak poprawić pracę, zaniechałam dalszych przeróbek. Zwłaszcza że nosicielce się podobają takie jakie są :).
W pracy po raz pierwszy wykorzystałam kaboszony lunasoft. Mają piękne, intensywne kolory, jednak bardzo delikatną powierzchnię. Na zdjęciach tego nie widać, ale kaboszony mają małe skazy. Z jedną kaboszon już do mnie przyjechał, drugą, niestety zrobiłam sama, przez własną nieuwagę. Podczas przyklejania kaboszonu do filcu paćnęłam malutką drobinkę kleju na kaboszon i tak go załatwiłam. Klej UHU Plus, dwuskładnikowy. Zatem – uważajcie przy pracy z lunasoft!

W pracy wykorzystałam:
koraliki TOHO Round: Opaque, Pepper Red 8/o, Silver-Lined Frosted Ruby 11/o, Opaque Pepper red 11/o, Frosted Sunset Orange 11/o, Opaque Sunset Orange 15/o, TOHO Treasure Galvanized Orchid, koraliki Preciosa Rocaille Neon Lt Pink 9/o, koraliki Fire Polish Neon Pink 4mm, koraliki Rizo Neon Bright Light, kaboszony Lunasoft 24mm oraz kaboszony z syntetycznego jaspisu „aqua terra”. Do tego srebrne bigle ręcznie skręcone.

post image

Turkus i miedź. Znowu! [#29]

Czasem tak się zdarza że podczas robienia zakupów (zwłaszcza online) wydaje się nam że oto nabywamy najcudownieszą rzecz pod słońcem, a potem, po otwarciu koperty nasze cudo okazuje się być nieokreślonego koloru wypierdkiem. Też tak macie? U mnie tak było z tymi właśnie kaboszonami. Nie wiem czemu je kupiłam. Czy wydawały się być ładniejsze, a może była jakaś kaboszonowa posucha i kupiłam je z desperacji? Już nie pamiętam. Dość, że przeleżały długo w pudełku i nie zaszczycałam ich swoją uwagą. Takie nijakie. Mdłe. Badziew w ogóle, won mi z tym.
Ale każda stwora znajdzie swego amatora, a kaboszony musiały poczekać aż do mojej głowy wpadnie pomysł, dzięki któremu z kamyków o wypranym kolorze staną się bazą ciekawego kolczyka. Tzn mam nadzieję, że ciekawego, bo ileż można wałkować połączenie koloru turkusowego i miedzi? No, może jeszcze trochę ;) Zwłaszcza że poprzednie kolczyki w podobnych kolorach wyprowadziły się ode mnie do nowej właścicielki niespodziewanie szybko ;)
Tym razem frędzle są krótkie, dzięki czemu kolczyki nie są ciężkie. Mają 5.5 cm długości (bez bigla). Bigle są robione ręcznie z miedzianego drutu.

W pracy użyto: kaboszony z amazonitu 10x7mm, TOHO Frosted Opaque Turquoise 11/o, TOHO Opaque Turquoise 15/o, TOHO Metallic Dark Bronze 11/o, TOHO Metallic Dark Bronze 15/o, TOHO Matte Iris Teal 11/o, RIZO Copper oraz drutu miedzianego 0.8mm.

post image

Pozytywnie! [#23]

Tym razem coś, co robiło się bardzo szybko, ale dało fajny efekt. W gotowe bazy pierścionka i kolczyków wkleiłam porcje bawełnianej tkaniny, którą, być może, pamiętacie z tego postu. Pod spodem jest odrobina ociepliny, aby nadać materiałowym kaboszonom odpowiedni kształt.

post image

Königin der Nacht [#22]

Czyli po naszemu: Królowa Nocy, a dokładniej postać z opery Amadeusza Mozarta „Czarodziejski Flet”, strasznie wredna suka (w każdej bajce musi być ktoś taki). Kolczyki zainspirowane tą postacią nie są jednak wredne, jedynie bardzo mroczne. Umieszczone w centrum labradoryty obszyte są koralikami Toho oraz malutkimi kulkami hematytu.

Użyte kolory Toho: 11/o – Transparent Frosted Cobalt, Metallic Frosted Mediterranean Blue, Metallic Nebula, 15/o – Metallic Nebula.
A oto inspiracja w własnej, mrocznej osobie:

post image

Kolczyki „Letnie” i obrączki peyote [#19] [#20]

Wreszcie udało się zrobić sesję zdjęciową. Prezentowane tu ozdoby wykonane zostały jeszcze podczas wakacji, ale jakoś nie miały szczęścia być sfotografowane. Do tej pory. Najpierw o kolczykach, z których jestem bardzo dumna :) Trochę byłam znudzona ciemno-mroczną stylizacją moich dotychczasowych prac, ale nie miałam pomysłu na projekt o bardziej pogodnym charakterze. Na szczęście wreszcie się udało. Akrylowe kaboszony dorwałam na e-bayu, bo urzekły mnie swoją ciekawą, niebieską barwą. W realu okazały się być nawet bardziej zaskakujące. Otóż pod wpływem ciepła (np trzymania w dłoni) kaboszony zmieniają barwę. Najpierw z niebieskiej na fioletowawą (co trochę chujowo wygląda, bo to odcień za którym nie przepadam) a potem w zielonkawą. Nie powiem, ciekawa sprawa. Kolejna rzecz o tych kolczykach – są ciężkie. Ucha nie urywają, ale czuć je, oj czuć ;) I to przez frędzle, bo kaboszony są lekkie jak piórko. No ale frędzle właśnie są urodą tych kolczyków, więc coś za coś. Długość kolczyków bez bigla: 95 mm.

Teraz o obrączkach. Przekonałam się do Toho Treasures. A ściślej, przekonałam się do tego, żeby wydać na nie kasę ;) No i cóż…. wszystko byłoby ok gdyby Galvanized Orchid (to te różowe – po 9.80 PLN/ 5g !) się tak nie ścierały. Uważam że za taką kasę wypadałoby uczynić kolor bardziej trwałym. Na zdjęciu wad nie widać dzięki zabiegom retuszującym ;)

post image

Bretania [#18]

Ni stąd ni zowąd natchnęło mnie żeby nawiązać do kolorów Bretonii: czerni i bieli. W ruch poszły kaboszony z onyksu oraz koraliki Toho w kolorach White i Jet o różnych kształtach: Round, Bugle, Cubes i Magatama.

post image

#16

Tym razem z nieco wyższej półki ;). Ametysty, Toho Round: Opaque Jet, Opaque Light Beige, Metallic Nebula i Frosted Mauve Mocha, wszystko w rozmiarze 15/o, z 11tek tylko po dwie sztuki Silver-Lined Frosted Tanzanite, z tyłu Super Suede w kolorze fioletowym, całość przymocowana do srebrnych sztyftów. Długość kolczyka (bez sztyftu) 31 mm.

post image

#14

Kaboszony użyte w niniejszym projekcie urzekły mnie bardzo. Kupiłam też podobne, tylko fioletowe, ale jeszcze leżą w pudełku i czekają na swoją kolej. To jaspis imperial, absolutna zajebioza: intensywny kolor i intrygująca faktura żyłek. Zawijasy tworzą Toho Round w kolorach: Frosted Jet (11/o), Opaque Jet (11/o), Silver Lined Frosted Dark Aqua (11/o) oraz Silver-Lined Frosted Black Diamond (8/o). Z tyłu, jak zwykle, Super Suede, oczywiście w kolorze czarnym. Długość kolczyka: 48 mm. Inspirowałam się pracami Jagienki.

post image

Beaded Beads [#10] [#11] [#12] [#13]

I znowu – piękno tkwi w prostocie. 4 pary kolczyków – kulek uplecionych z Toho Round. Pierwsze są z Transparent Rainbow-Frosted Dark Sapphire (11/o), drugie to melanż 11-tek o kolorach: Higher Metallic June Bug, Inside-Color Jonquil Opaque Green Lined, Matte Color Dark Olive, Silver-Lined Frosted Olive oraz Hybrid Light Beige Picasso. Te kulki mają 23 mm średnicy.
Następne dwie są mniejsze, bo 20-milimetrowe i jednokolorowe: Higher Metallic June Bug i Higher Metallic Dragonfly.

Sposobu oplatania kulek drobnymi koralikami częściowo nauczyłam się z tutoriala Weroniki Kaczor ale, prawdę powiedziawszy, podczas pracy mocno zmodyfikowałam metodę oplatania tak, żeby mi pasowała.